Wstęp do formy cyklicznej
R. Iżykowski
Poradnik Muzyczny IX 1961
przepisał: cis

Poznane dotąd formy zarówno homofoniczne (pieśni, tańce) jak i polifoniczne (kanony, inwencje) stanowiły samodzielne całości w zasadzie składające się z jednego zamkniętego utworu. W literaturze muzycznej istnieją jednak dzieła bardziej złożone, posiadające w ramach objętej jedną nazwą całości (np. suita, sonata, koncert) kilka mniej lub więcej samodzielnych, zamkniętych członów. Owe części składowe tej bardziej skomplikowanej formy muzycznej tworzą cykl organicznie zwarty o urozmaiconym przebiegu napięć. Źródłem napięć jest tu kontrast między poszczególnymi członami cyklu, łagodzony niekiedy wspólną tonacją wszystkich (lub tylko skrajnych) członów, a w muzyce nowoczesnej - wspólną substancją muzycznego tworzywa (np. "serią" w utworach dodekafonicznych). Jak więc widzimy charakterystyczna spoistość formy cyklicznej (bo tak ją będziemy nazywali) osiągana jest przez harmonijne zespolenie kontrastu z elementami podobieństwa. Kontrast w wielu wypadkach będzie osiągany np. przez stosowanie różnych temp czy metrum w poszczególnych członach cyklu zaś element "wspólności" - obok tej samej tonacji - mogą polegać np. na zastosowaniu analogicznego materiału tematycznego w przebiegu całego cyklu lub kilku jego członów. Niektórzy teoretycy zawężają nawet pojęcie cykliczności formy do takich tylko dzieł w których owa wspólnota tematyczna występuje w całym cyklu.

Rozważając szczegółowo poszczególne formy cykliczne zauważymy, że w ich historycznym rozwoju stopień siły kontrastu między poszczególnymi członami zmieniał się i to raczej w kierunku jego potęgowania. W ten sposób ów stopień "wewnętrznej jedności" cyklu będzie w różnych czasach różny: od niemal absolutnej jedności tematycznej aż do zachowania samej tylko jedności tonacyjnej, i to - jak w sonacie klasycznej - tylko w skrajnych członach cyklu.

Wychodząc z założenia, że mimo swej zmienności co do stopnia siły kontrast jest jednak decydującym komponentem w formie cykliczne stwierdzimy, iż zbiory form tego samego gatunku (np. preludiów) nie mogą być zaliczone do form cyklicznych. Nie będą nimi również zbiory preludiów i fug, ani poszczególne całości, obejmujące preludium i fugę, jako człony raczej oparte o zasadę podobieństwa niż kontrastu.

 
Copyright (c) 2002-2007 by Tempus Fugit